Test rakiet Karakal SN 90, S100, S110 [VIDEO]

Przetestowałem dla Was najnowsze wersje najlżejszych rakiet świata od firmy Karakal: S110, S100 i SN90. Oto efekty.

Karakal już w ubiegłym roku zaskoczył mnie najlepiej zaprojektowaną rakietą (Xl-Tec 140). Tym razem zdaje się, że cała kolekcja z graficznego punktu widzenia wyszła im świetnie. Możecie obejrzeć rakiety dokładniej na poniższym filmiku z moich testów. Pod nim piszę z kolei o swoich wrażeniach.

Muszę zacząć od kilku podstawowych informacji. Po pierwsze, rakiety z tej serii nie należą do najłatwiejszych do opanowania. Wielokrotnie potwierdza się prawidło, że dopóki nie opanujesz podstaw techniki, nie powinieneś po nie sięgać. Równomierne i kontrolowane rozpędzenie lżejszego przedmiotu w twojej ręce jest trudniejsze niż cięższego. No i rozleniwia: ‚skoro jakąś rakietą można grać samym nadgarstkiem do po co angażować barki i całe ramię‚? Początkującym zaleca się więc przedział wagowy 125-140, z którego kilka nowych modeli też tutaj przetestuję. Teraz jednak wracajmy do naszych leciutkich Karakali.

1. Rakieta Karakal SN 90 FF 2016

Królowa lekkich rakiet, tylko 90 gram wagi i malutka główka 455cm2. Przy pierwszym kontakcie poczujecie się jakbyście musieli uczyć się squasha od nowa, ale że da się dojść w panowaniu nad nią do perfekcji i wytworzyć własny styl pokazuje od dłuższego czasu były lider rankingu PFS, Przemek Atras.

Siły oczywiście za darmo nie dostajemy wcale, a poza tym rakieta nie wybacza błędów, nieczystych trafień. Doskonale sprawdza się za to w przedniej części kortu. Nie wiem, czy da się nią zagrać złego drop-shota, ale mi przez 15 minut się ‚nie udało’ (panowie budujący za moimi plecami siłownię potwierdzą). SN 90 jest przy krótkich zagraniach trochę jak wspomaganie kierownicy: kontrolujemy wszystko, a do tego możemy dodać piłce rotacji wstecznej („cięcia”) o wiele krótszym ruchem niż w przypadku innych rakiet.

Polecam dla szczególnej grupy graczy lubiących co drugą piłkę posyłać rywali w złą stronę nadgarstkową zmyłką. Po przesiadce z cięższej rakiety, do wykrzesania z SN 90 pełnego potencjału przyda się kilka godzin treningu solo. PS. poprawione w stosunku do poprzedniego roku, bardzo stylowe, tajemniczo-agresywne, czarno-czerwone malowanie.

CENA: 501 zł

2. Rakieta Karakal S 100 FF 2016

Najkrócej mówiąc… mój faworyt w tym zestawie. Jedyne 10 gram więcej, ale różnica bardzo (pozytywnie) odczuwalna. Po kilkunastu minutach odbijania 90-tką spodziewałem się raczej kontynuacji tego samego w testach modelu S 100, ale okazało się, że to zupełnie inna rakieta.

Powraca siła uderzenia, ale rakieta nie traci na kontroli i przede wszystkim manewrowalności. Kiedy więc piłka trochę nam ucieka lub jesteśmy spóźnieni, wciąż możemy pomóc sobie uderzeniem z nadgarstka i nie martwić się o jego soczystość. Oczywiście jeśli Carboflexy dają nam siłę na poziomie 9/10, to „Setka” Karakala nie wychodzi pewnie nawet poza 6/10, ale zamiast małym toporem, machamy sobie w zasadzie nieco cięższą rakietą do badmintona (pomaga tylko lekko „główkowy” balans 36,5).

Design tego modelu to klasyczna dla Karakala biel, czerń i czerwień (wygląda trochę jak jaśniejszy Tribal SL-125) więc rakieta nie wyróżnia się wyglądem, ale na pewno robi to… dźwiękiem. Dawno nie słyszałem tak czystego, pełnego dźwięku przy każdym odbiciu!

CENA: 492 zł

KarakalS90S100S1103. Rakieta Karakal S 110 FF 2016

Najcięższa i najtańsza wśród naszej trójki rakieta. O ile rakieta opisywana pozycję wcześniej łączyła w sobie najlepsze cechy ze świata „Superlite” i tak zwanych rakiet normalnych, ta, moim zdaniem, daje nam zbyt mało w obu tych aspektach. Ma nieco mocniej główkowy balans (37.0), co wpływa też na wagę odczuwalną. Ostatecznie nie wypada tak mówić o czymś ważącym 110 gram bez naciągu, ale mi nieco ciążyła.

To ostatnie negatywnie wpływało na kontrolę więc od razu pomyślałem, że chyba lepiej grać czymś nieco cięższym lub jedną z tych dwóch lżejszych opcji. Zdania już nie zmieniłem. Możliwe, że to też przez różnicę w założonym podstawowym naciągu w porównaniu z poprzednimi dwoma. Nie narzekałem grając nią przez dłuższą chwilę mocniej volleyem, ale to pewnie typowa reakcja po prawie godzinie z S 100 i SN90…

CENA: 474 zł


Podsumowując, rakiety Superlite i Ultralite to szczególna kategoria. Jej zalety i wady starałem się rozpisać przy konkretnych modelach. Na pewno polecałbym Wam sprawdzić rakietę S 100 FF 2016, sam gram czymś ważącym prawie o połowę więcej, ale szybko poczułem co dostawałby w zamian za zejście na niższy poziom wagowy. Jak widać z mojej miny, byłem pod wrażeniem.

motyl

Mam nadzieję, że trochę pomogłem, a przede wszystkim przedstawiłem Wam 3 nowe modele z arsenału Karakala. Kolejne testy powinny pojawić się na stronie wkrótce, nowych informacji szukajcie na bieżąco na stronie na Facebooku. Na stronie WWW też już niedługo więcej niespodzianek!

Testował dla Was,
Adrian Fulneczek
adrian.fulneczek@gmail.com

PARTNEREM TECHNICZNYM TESTÓW SĄ ERAKIETY.COM:

 

Reklamy

1 komentarz do “Test rakiet Karakal SN 90, S100, S110 [VIDEO]

  1. Pingback: Test rakiet Karakal MX125, T120FF, Edge 130 | 7 dni dookoła kortu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s